Strona uczuciowa cz. 1

Wzmiankowane powyżej stanowisko pośrednie czucia pomiędzy myśleniem (wyobrażaniem) a wolą (pożądaniem) wyjaśni nam jeszcze dwa inne zjawiska. Pierwsze jest następujące: podobnie jak z czucia, zbliżonego do uczuć, rozwinęło się z jednej strony myślenie, a z drugiej strony wola, tak też widzimy, iż te uczucia, które dziś jeszcze zachodzą w świadomości, same znowu są zróżniczkowane, w ten sposób, że jedne są bardziej zbliżone do postrzegania, inne do popędu. Do pierwszych należą cielesne uczucia bólu i rozkoszy, wywołane przez podnietę fizyczną, których powinowactwo z wrażeniami dotyku jest widoczne; do ostatnich afekty (namiętności), wywołane przez podniety fizyczne, których bliski stosunek z żądzami również jest oczywisty. Jeśli tak jedne, jak drugie, mimo to zaliczamy do jednej klasy „uczuć“, to powód do tego leży w drugim z wzmiankowanych faktów. Ten fakt polega na tym, że prawie wszystkie uczucia także co do czasu zajmują środek między wyobrażeniem a pożądaniem, tj. że stanowią ogniwo pośrednie między percepcją a reakcją. Przebieg bywa taki, że jakiekolwiek wyobrażenie, czy to bezpośrednio dane z zewnątrz, czy też wrażenie zmysłowe, na nowo wywołane przez pamięć, wywołuje uczucie, które z swej strony znów wywołuje akt woli; albo przynajmniej taki, że wyobrażenie pociąga za sobą akt woli, któremu towarzyszą uczucia.

Jeśli jednak rozważać będziemy pojedynczy proces tego rodzaju, to przekonamy się, że nie odgrywa się bynajmniej w sposób tak prosty i szablonowy, jakby z powyższego wywodu zdawać się mogło. Kiedy bowiem uczucie zostało wzbudzone, to od razu wchodzi w stosunki z innymi uczuciami, już zachodzącymi w świadomości. Te stosunki mogą być różnego rodzaju. Wyczerpujący ich rozbiór nie byłby tu na miejscu. Zwrócimy tu tylko uwagę na to, że uczucia jednorodne się wzmacniają, a różnorodne osłabiają; a dalej, że uczucie i przez to może być wzmocnione, iż w świadomości w skutek poprzedzania wielu podobnych uczuć powstała dyspozycja (usposobienie) do niego, co szczególnie dotyczy afektów, podczas gdy przeciwnie przy uczuciach bólu i rozkoszy trzeba również uwzględnić działanie tak zwanego przytępienia.

Na zasadzie praw, tutaj zaledwie dotkniętych, odbywa się oddziaływanie wzajemne pomiędzy nowo-wzbudzonym uczuciem z jednej strony, a wszystkimi, w tejże samej świadomości tak aktualnie (rzeczywiście), jak i potencjalnie (ze względu na możliwość wzbudzenia ponownego) istniejącymi uczuciami z drugiej strony. Powiedzieliśmy; oddziaływanie wzajemne, ponieważ chodzi tu o działanie, odbywające się w podwójnym kierunku. Z jednej bowiem strony uczucia, istniejące już w świadomości, okazują dążność do wpływania na nowo powstające uczucie w swoim kierunku, a wpływ ten może polegać czy to na wzmocnieniu lub osłabieniu, a więc na zmianie ilościowej, czy też na przeobrażeniu, a więc na zmianie jakościowej. Z drugiej zaś strony owo nowopowstające uczucie również ujawnia dążność do wpływania w myśl swej właściwości na uczuciową treść świadomości, którą w niej zastaje. To wzajemne oddziaływanie, jak już zaznaczyliśmy, może być przyjazne albo wrogie, stosownie do tego, czy uczucia się wzmacniają, czy osłabiają, albo czy utrwalają się w swych swoistych cechach, czy też dążą do przeobrażenia. W pierwszym wypadku wynik będzie jasny: nowe uczucie wprost wiąże się ze starymi, nie zmieniając ich w niczym. Alenie ten wypadek nas tu szczególnie obchodzi. W następujących wywodach zajmować się raczej będziemy drugim wypadkiem: wypadkiem walki czyli starcia.