O swobodnej energii osobowości i zabawie

Przypomnijmy sobie jeszcze raz owo porównanie osobowości z systemem zrównoważonych cząsteczek masy, ruchomych a więc obdarzonych energią. Jeśli co do takiego systemu zadamy sobie pytanie, kiedy jego odporność dojdzie do maximum (do najwyższej miary), a więc kiedy jego równowaga najbardziej się zbliży do stanu stałości, to nasamprzód możemy dać tylko ogólną odpowiedź. Oczywiście bowiem ta odporność będzie się zmniejszać wraz z wzrastaniem energii uwięzionej wewnątrz systemu, a będzie wzrastać wraz z wzrastaniem jego energii swobodnej, rozporządzalnej na zewnątrz. To znaczy jeśli równowaga systemu tylko przez to się osiąga, że dążności ruchowe pojedynczych cząstek nawzajem się znoszą, jeśli za tym znaczna część energii. zawartej w cząsteczkach, zużywa się na wytworzenie samego stanu równowagi, a więc zostaje uwięziona wewnątrz systemu, to wtedy tylko nieznaczna część ogólnej energii systemu będzie do rozporządzenia, aby odpierać zewnętrzne zaburzenia równowagi. Jeśli przeciwnie równowaga prawie sama z siebie dochodzi do skutku, jeśli np. wszystkie cząsteczki wykazują ten sam kierunek i tę samą szybkość ruchu, wtedy większa ilość energii staje się swobodną, rozporządzalną ku odparciu zaburzeń zewnętrznych; innymi słowy, równowaga będzie bardziej stała.

Co do naszego przedmiotu, widzieliśmy już poprzednio, że odporność osobowości zależy od wielkości tak zwanej przez nas energii rozumu, uczuciowości i charakteru, razem więc od energii duchowej. Siła zaś tej energii duchowej, wedle tego, cośmy wyżej powiedzieli, oczywiście znajduje się w odwrotnym stosunku do ilości żywej siły (energii), potrzebnej do wyrównania zachodzących wewnątrz ducha sprzeczności. Innymi słowy: o ile bardziej energia pojedynczych faktów świadomości, wytwarzających osobowość, jest potrzebna do wyrównania niezgodności, zachodzących pomiędzy samymi tymi pojedynczymi faktami świadomości, o tyle słabszy odpór osobowość będzie w stanie stawiać złu, na nią działającemu, o tyle będzie gorsza. Stąd więc po pierwsze dla każdej osobowości wynika postulat (wymóg) jednolitość i, wymóg jednolitego światopoglądu, nastroju życiowego i kierunku woli, wymogi, z których w następnych badaniach szczegółowych częstokroć czynić będziemy użytek.

Po wtóre zaś z tego, cośmy powiedzieli, można wywieść jeszcze inny wymóg ogólniejszej natury. A mianowicie: owa ilość swobodnej energii osobistej, wymagana w chwili niebezpieczeństwa dla odparcia zła, nie może oczywiście właśnie w tej chwili być stworzona, jakby cudem, z niczego. Raczej ten zapas energii, służący w chwili stosownej do zwalczenia zła duchowego, powinien istnieć i w innym czasie, jako energia zbywająca, swobodna, jako fundusz zapasowy energii. Z tego jednak bynajmniej nie wynika, żeby ta swobodna energia tymczasowo miała być nieczynną; przeciwnie, gdyby jej odjęto odpowiednie objawianie się, należną jej działalność, zwróciłaby się na wewnątrz i system sam wytrąciłaby z równowagi. Potrzeba raczej tylko tego; żeby w każdej chwili wytwarzała się pewna ilość zbywającej swobodnej energii, (a tutaj nie możemy pominąć wzmianki o komórkach mózgowych, którym, jak w ostatnich czasach wykazano, w stanie czuwania samorodne i samodzielne wytwarzanie energii podobnie jest właściwe, jak np. elementowi galwanicznemu), która to ilość zwykle używać się będzie do odpowiednich czynności, a w razie potrzeby do odparcia uszkodzeń. Odpowiednią zaś czynnością dla każdego faktu świadomości jest przyswajanie nowych faktów świadomości, w ogóle więc nowych wyobrażeń, uczuć i pożądań, a zatem myśli, uczucia i woli. Przeto do wzmożenia odporności duchowej, czyli, jak inaczej się można wyrazić, do zdrowia duchowego potrzeba, żeby zdolności osobowości były, o ile można, w ciągłej czynności, żeby się odbywało ciągłe myślenie, czucie i pożądanie, bez szczególnych podniet zewnętrznych, raczej dla nich samych. Możemy dodać, że wskutek tego jeszcze innym sposobem wzmoże się odporność osobowości, ponieważ sama treść myślowa, uczuciowa i popędowa, nowo przetworzona i przyswojona, ze swą energią dostaje się na usługi osobowości. Lecz przy tym naszym wyniku jeszcze się na chwilę zatrzymamy.

Że myślenie, uczucie i wola objawiają się same przez się, bez szczególnych podniet zewnętrznych, to  jak wcześniej powiedzieliśmy, bardzo sprzyja odporności ducha. Potwierdzenie tego zupełnie niespodzianie otrzymamy, jeśli sobie przypomnimy, iż wśród ludzi rzeczywiście napotyka się często rozkosz myślenia, rozkosz wzruszeń i rozkosz działania, która się objawia w ogólno-ludzkich przymiotach: żądzy wiedzy, pragnieniu wzruszeń i pracowitości. Bo chociaż rozkoszy nie możemy uznać za cel sam dla siebie, to jednak w każdym razie uważać ją możemy za oznakę stanu pomyślnego dla ciała i ducha.

Jako typ takiego działania, podejmowanego dla niego samego, przedstawia się nam zabawa, i dlatego chętnie przyjmujemy zwyczaj językowy, nazywający takie działanie swobodną zabawą (grą) wszystkich władz duchowych. To wybitne stanowisko zabawy w etyce sokratycznej wyjaśnia nam także, dlaczego grecka nazwa zabawy stała się nazwą stanu duchowego dobrego człowieka.

Zresztą sądzimy, że z tego postulatu swobodnej zabawy można wywieść jeszcze inne ogólniejsze wymaganie, które wraz z wymogiem jednolitości i swobodnej zabawy należy do zasadniczych warunków osobowości paidiastycznej. To trzecie wymaganie dotyczy bogactwa osobowości!