O sokratyzmie cz. 3

Szata filozoficzna, w którą w następujących wywodach mamy zamiar przyoblec wiarę sokratyczną, zasadniczo się różni od szaty, znalezionej przez Sokratesa dla tej samej wiary; niemniej się różni od założeń, na których chciał ją oprzeć Platon; a jeśli dziś jeszcze znajdą się ludzie, którzy swą wiarę sokratyczną opierać zechcą na Sokratesowej nauce poznania albo na platońskiej nauce nieśmiertelności, to tacy ludzie, mimo sprzeczności z naszymi założeniami naukowymi, jako bracia jednej wiary, będą nam niemniej pożądani.

Przyszłość zapewne postawi znów nowe założenia i wywody na miejscu naszych; co więcej, chętnie uznajemy możliwość, że dziś już inny umysł, uczeńszy lub bystrzejszy, dla tej samej wiary inne, a może i lepsze znalazł sformułowanie naukowe. Mogłoby ono tę naszą próbę filozofii neosokratycznej odeprzeć albo usunąć na bok; ale wiarę sokratyczną może ono tylko tym bardziej wesprzeć i wzmocnić. Dlatego powtarzamy: wiara sokratyczna, której broni cała szkoła sokratyczna, ani nie stoi na tej próbie ,,uzasadnienia filozofii neosokratycznej”, ani z nią nie upadnie; za tę próbę tylko my sami odpowiadamy. Ile zaś ta próba mimo to może dokonać dla religii sokratycznej i dla nauki, o tym niech sądzą wierzący i uczeni.

My sami nic o tym nie wiemy; lecz mniemamy, że nauce żadne nowe postawienie kwestii trwale szkodzić nic może; a co się tyczy wiary, odwołujemy się do następujących słów jednej z głów szkoły neosokratycznej: ,,A więc stwórzmy ramy dla prawdziwie odmłodzonego, w najlepszym znaczeniu tego słowa, neosokratycznego poglądu na świat i neosokratycznej filozofii, które każdemu pozostawią zupełną swobodę, a jednak wszystkich zjednoczą w wierze w Sokratesa“.