O formie „Obrony Sokratesa” cz. 3

Na końcu platońskiej „Biesiady“ kładzie Sokrates nacisk na tożsamość muzy tragicznej i komicznej, wykazując tragikowi Agatonowi i komedio-pisarzowi Arystofanesowi, że dramaty tragiczne i komiczne tworzyć powinien ten sam poeta. A we wstępie „Fedona“, w którym ukazuje się nam Sokrates w więzieniu w dniu swej śmierci, powiada sprawozdawca Fedon: „Miałem dziwne jakieś uczucie, jakąś mieszaninę radości i bólu zarazem, kiedym sobie uprzytomnił, że on miał wkrótce umrzeć! A wszyscy obecni byli prawie w tym samym nastroju, to śmiejąc się, to płacząc“. Nam się zdaje, że to osobliwe uczucie wypływało z umierającego Sokratesa i rozlewało się na jego uczniów; w ,,Obronie“ widzimy najczystszy jego wyraz. Lecz jakby je wytłumaczyć? Otóż właśnie jako pogardę zewnętrznych dóbr zarówno, jak i zła zewnętrznego, wprost jako wzniesienie się ponad wszelką zewnętrzność. Innymi słowy, owo uczucie specyficznie sokratyczne, w punkcie zetknięcia tragiczności i komizmu— jest to samo uczucie, które już powyżej poznaliśmy jako zasadniczy rys osobistości Sokratetesa: wyraża się w tej wierze, że dla dobrego nie istnieje zło; jest to osobliwe, sokratyczne uczucie niezależności!

1 thought on “O formie „Obrony Sokratesa” cz. 3”

  1. To Cię zainteresuje:

    warnik elektryczny
    warniki
    warszawa kurier
    Warszawa przedszkole
    warsztat samochodowy w Szczecinie
    wazony ceramiczne koszt
    wesele w hotelu
    weterynarz mińsk mazowiecki
    wędzarnie domowe z beczki
    wieczór Panieński w Poznaniu

Comments are closed.