O formie „Obrony Sokratesa” cz. 2

Niejedno atoli zdaje się przeczyć i temu pojmowaniu rzeczy. Pogodna wesołość, przenikająca całą mowę, którą przy dokładnym zgłębieniu można wykazać niemal we wszystkich szczegółach, daleka jest od prostego wyrażenia rezygnacji lub nawet od jakiejś formy tak zwanego humoru wisielczego. Jest ona istotną częścią całości. Filozof, zdaje się, igra niejako z niebezpieczeństwem, a prawie z tą samą słusznością, co tragiczność, można by uważać komizm za zasadniczy ton mowy, ów komizm, wykrywający nicość wszelkich dóbr zewnętrznych.

A obydwa te pierwiastki, tak zwykle niezgodne, nie są tylko luźno ze sobą pomieszane, lecz jak najściślej spojone. Właśnie tam, gdzie humor dochodzi do zenitu, dochodzi do niego i tragiczność. To ścisłe zespolenie powagi i żartu, tragiczności i komizmu musi uchodzić za właściwości sokratycznej uczuciowości. A tę właściwość potwierdzają nam jeszcze dwa niezależne świadectwa.

1 thought on “O formie „Obrony Sokratesa” cz. 2”

  1. To Cię zainteresuje:

    Wrocław reklama
    współczynnik rw c ctr
    Wycena i rentowność obligacji
    wykańczamy we Wrocławiu i okolicach
    wykładzina na balkon sztuczna trawa
    wykładzina sztuczna trawa
    wynajem apartamentów w Gdyni
    Wynajem aut Bielsko Biała
    Wynajem aut Radom
    wynajem autolawety częstochowa

Comments are closed.