Myślenie i umysłowość

Myślenie odbywa się przez wyobrażenia. Zmiana i następstwo tych wyobrażeń, szczególnie rozkładanie wyobrażeń złożonych na proste pod wpływem mowy, a dalej wzajemne budzenie podobny-ch i równocześnie pojawiających się w świadomości wyobrażeń (kojarzenie wyobrażeń, asocjacja) – oto podstawa wszystkich owych skomplikowanych procesów, które zwykle nazywamy sądami i wnioskami. Te ruchy myślenia ulegają prawom myślenia, do których, obok praw kojarzenia, zaliczamy jeszcze prawo zlewania się podobnych wyobrażeń Lecz wszystkie te prawa dotyczą samego tylko powstawania i zmiany wyobrażeń, bez względu na ich dalsze losy. Można by je za tym nazwać prawami myślenia pierwszego stopnia.

W przeciwstawieniu do nich należałoby więc nazywać prawami myślenia drugiego stopnia owe normy, które regulują wzajemne stosunki wyobrażeń nowo pobudzonych, wchodzących w stan aktualności, do reszty wyobrażeń, istniejących w świadomości aktualnie albo potencjalnie: prawa, o których praktycznie wiemy bardzo dużo, a teoretycznie bardzo mało. A te prawa w każdym razie wychodzą na to, że pewne wyobrażenia są zgodne między sobą, a inne niezgodne. Tutaj również możemy pominąć wypadek zgodności, jako mniej ważny dla naszych celów, a od razu zwrócić się do wypadku zupełnej lub częściowej niezgodności. Zobaczymy, że tu również pomiędzy wyobrażeniem nowo wstępującym do świadomości, a istniejącą już w niej treścią wyobrażeniową zachodzi wzajemne oddziaływanie, które wykazuje najwyższe podobieństwo do oddziaływania między uczuciem a uczuciowością. Z jednej strony wyobrażenie nowo powstałe lub na nowo wzbudzone okazuje dążność do utrzymania się, oraz, zgodnie z tym celem, do zmienienia lub wyparcia dawniejszych wyobrażeń, z nim niezgodnych, jako też do wzmocnienia i utrwalenia zgodnych; z drugiej zaś strony te dawniejsze wyobrażenia wobec niego wykazują dążność zupełnie odpowiednią. Tutaj również jako przedmiot sporny można zaznaczyć: czasowe utrzymanie się i przewagę nowego wyobrażenia (persystencję aktualną), oraz jego trwałe przyjęcie do treści wyobrażeniowej świadomości (przejście w potencjalność). Wynik tego sporu doprowadza do tego, co nazywamy przekonaniem albo wiarą (po angielsku: belief), a co niektórzy z nowszych psychologów oznaczają terminem „akt sądu“. Jeśli bowiem nowemu wyobrażeniu uda się ustalić w świadomości, to jego treść uważamy za prawdziwą, i powstaje przekonanie twierdzące, (affirmatywne) albo, jak inni się wyrażają, uznajemy czyli uprawniamy to wyobrażenie, co do jego treści wydajemy sąd twierdzący; jeśli zaś to mu się nie uda, jeśli ze świadomości zostanie wyparte, to powstaje przekonanie przeczące (negatywne), odrzucamy wyobrażenie czyli nie uznajemy go, wydajemy sąd przeczący.

Jeśli – w pierwszym wypadku – jakie wyobrażenie znajduje wiarę, to przez to wchodzi w zakres wyobrażeniowy świadomości i zmienia go stosownie do tego; jeśli zaś – w drugim wypadku – nie znajduje wiary, to powoli znika, a treść wyobrażeniowa przez całe to zajście ulega tym mniejszej zmianie, im zupełniejsze było jego odrzucenie.

A dla tych samych powodów, dla których w ostatnim rozdziale trwałą treść uczuciową świadomości objęliśmy terminem ,,uczuciowość“, możemy też trwałą jej treść wyobrażeniową, w braku odpowiedniejszego wyrazu, nazywać „umysłowością“. Podobnież możemy wynik owego sporu uważać jako zależny od stosunkowej siły energii wyobrażenia i energii umysłów ości.

Możemy też wynik ten i tak wyrazić: ze wszystkich owych wyobrażeń, którym z biegiem czasu się udaje ustalić się w świadomości, tj. naprzód przez pewien czas trwać w aktualności, a po tym wejść w stan potencjalny, a więc, jak się inaczej można wyrazić, ze wszystkich przekonań powoli tworzy się umysłowość; a ta umysłowość, wzrastająca każdorazowo przez wzajemną asymilację, nie będzie luźnym zestawieniem niezależnych od siebie, albo nawet sprzecznych mniemań, ale w całości wytworem z części, zupełnie się z sobą zgadzających. Tak wytworzona umysłowość wewnątrz treści wyobrażeniowej świadomości stanowi za tym również jądro mniej lub więcej stałe, które już tylko o tyle może podlegać zmianom, o ile jego odporność i siła asymilacyjna (energia umysłowości) ulega sile zaczepnej i asymilacyjnej wyobrażenia (energii wyobrażenia).

Tutaj również, uprzedzając dalsze wywody, możemy dodać te dwie uwagi: po pierwsze, że odsłania nam się widok na wypadek krańcowy, w którym by energia umysłowości wzrosła do nieskończoności, a wskutek tego jądro umysłowe świadomości było zabezpieczone od wszelkich uszczerbków, tak że przyjmowałoby już tylko to, co by z nim było zgodne; a powtóre, że wartość każdego wyobrażenia zależeć będzie jedynie od jego energii, tj. od zdolności zmieniania umysłowości.

Zamykając i tę część naszego badania, zwrócimy się ku trzeciej stronie świadomości, ku woli.