Badania poświęcone Sokratesowi cz. 1

W czasach najnowszych stało się zwyczajem poprzez każde dzieło spoglądać na jego twórcę, wszystkie twory oceniać tylko jako cechy tworzącego człowieka, szacować je głównie wedle wartości twórcy. Z pewnością można tu zajść za daleko. Bo jak użyteczność trzewika zupełnie nie zależy od charakteru szewca, podobnie i osobistość Euklidesa wcale nie wchodzi w rachubę, jeśli nam chodzi o wartość jego dowodzeń geometrycznych. Podobnież i piękno dzieła sztuki niekoniecznie się warunkuje moralną doskonałością artysty, a logiczna moc dowodu nie da się odeprzeć zohydzeniem pobudek psychicznych myśliciela. Z zasady: Operari sequitur Esse (skutek następuje po bycie) jeszcze nie wynika, żeby i nasze oceny wartości z istoty rzeczy można było wprost przenosić na jej skutki. Dlatego potrzeba nam się wytłumaczyć, czemu względem filozofa nie zadawalamy się wykładem i oceną jego nauki, lecz badanie rozciągamy również i na osobistość jego. O ile chodzi o Sokratesa, nietrudno będzie nam się wytłumaczyć.

Po pierwsze bowiem, już główne nasze źródła, współcześni i uczniowie Sokratesa, Xenofon i Platon, osobistość mistrza wciąż stawiają na pierwszym planie, nie przestając nigdy przedstawiać i wysławiać jego samego wraz z jego indywidualnością. Powtóre, a to jest rzecz o wiele ważniejsza, nauka Sokratesa, oddzielona od osobistości jej twórcy, tak w sobie samej, jak w swych skutkach, byłaby prawie niezrozumiałą.